24.02.2009

(M)

Z plakatem filmowym mieli problem: Harper wypatrywała na ebayu popękanego serca Altmana, Miron chciał kopulującą maszynę do pisania, Charlie planował wydrukować poster Millennium Actress. W końcu Basquiata powiesili, nad fotelem w kącie, pomiędzy oknem a ścianą regału:

Regały są dwa, oba hebanowe, były tu, gdy Charlie się wprowadzał, tyle, że puste. Jeden ciągnie się od drzwi na korytarz aż po samo okno, drugi od kuchenki do owego fotela, czyli praktycznie też na długość całej ściany. Jak się stoi w progu, na wysokości łazienki, to widać tylko książki, książki, książki. I okno. Za oknem niebo i bloki.

(Tak w ogóle) (Harper)

Harper jest daleką kuzynką Mirona, jakaś piąta woda po kisielu, drugi kraniec Polski, spotkali się na studiach, w Mieście, niemal przypadkiem, nazwiska nawet różne noszą, ale on mówi do niej teraz siostro, a ona do niego bracie. On pali. Ona głównie sprzedaje.

Filmy: Roberta Altmana Nashville, Dzień weselny, Na skóty, Gracz, Kto zabił ciotkę Cookie?, Roberta Redforda Zwykli ludzie, Todda Solondza Welcome to the dollhouse, Happiness i Storytelling, Jamesa L. Brooksa Lepiej być nie może, P. T. Andersona Magnolia i Boogie Nights, Mike'a Nicholsa Anioły w Ameryce, Alana Balla American Beauty i Sześć stóp pod ziemią, z seriali najnowszych jeszcze Bez skazy, Gotowe na wszystko, Weeds. I The L Word, raczej z konieczności niż sympatii. 

Wraz z Laurą oddaje się perwersyjnej namiętności do Niny Simone i super, hipermarketów.

(Przed) (Chwilę po szóstej)

Harper i Miron sprzątają, Charlie pomagać próbuje, jak zwykle bezowocnie. Za dużo refleksji: Charlie przywiązuje się i do ludzi, i do rzeczy, ale najbardziej to do śmieci, których jakoś pozbierać nie może, przez palce przeciekają mu niedojedzone jogurty, z napęczniałej reklamówki, ledwo co wyszarpniętej z kubła, lecą pudełka, papierki, zbrązowiałe ogryzki, plastikowe opakowania, popękane płyty CD. Charlie starannie przetrząsa torebki po laysach, wyjada pokruszone chipsy, paluszki z zakurzonych szklanek. Miron mówi na to syf, Charlie mówi, że nic marnować się nie może. W końcu to Miron wynosi śmieci, Harper zapędza Charliego do odkurzacza. Na tych trzydziestu metrach kwadratowych panuje matriarchat, a przynajmniej tak zgodnie twierdzą Miron i Charlie. 

Harper w łazience, w gumowych rękawiczkach, na kolanach, domestos, gąbka, szmata, kibel. Charlie nie wyłączył dudniących głośników, współbrzmią więc teraz - lub też współbrzmieć próbują -Dead Can Dance i wycie odkurzacza.

W imię propagowania darabontowej Mgły:

A potem, kiedy łazienka już lśni, wraca Miron i mówi: idę po wódkę.

23.02.2009

(Tak w ogóle) (Miron)

To nie jest M Mirona, niemniej to Miron jest pomysłodawcą Zdarzenia. Moglibyśmy nazwać go Pierwszym Poruszycielem. Kiedy Mirona nie ma, wszystko staje w miejscu. Ale na ogół Miron jest, więc wszystko w porządku.

Oto Miron:

W imię Majspejsa, Fejsbuka i Gron wszelakich (Miron żadnego z nich nie posiada), amen:

Filmy: Kena Russella Odmienne stany świadomości, Davida Cronenberga Nagi lunchCrashPomiotVideodrome, Federico Felliniego Guillietta i duchy, Nicolasa Roega Nie oglądaj się teraz, Stanleya Kubricka Mechaniczna pomarańczaLśnienie, Davida Lyncha Twin Peaks, Larsa von Triera Królestwo, Dario Argento Ptak o kryształowym upierzeniu, Głęboka czerwień, Suspiria, Phenomena, Olivera Stone'a Urodzeni mordercy, Jamesa Camerona Terminator i Terminator 2, Tony'ego Scotta Zagadka nieśmiertelności, Quentina Tarantino Wściekłe psy, Terry'ego Gilliama 12 małp  

W czasie, w którym nie jara ani nie ogląda filmów, Miron stara się odnaleźć Klucz do Międzystrefy.

Bela Lugosi is dead.

Jak napisał Mistrz: zdarza się. Zdarza się i tak.

(Przed) (Około szóstej)

Jutuba inwigilowana, nie ma się gdzie podziać, oryginalnych, filmowych Ust nie sposób znaleźć, czytasz: ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez FOX. Wrzucamy więc wersję zastępczą. 

I trochę namiętności, tak na dobry początek:

Then something went wrong for Fay Wray and King Kong
They got caught in a celluloid jam